- Nie, nie przejmuj się mną. Po prostu bredzę. - powiedziała wstając i ocierając łzy.
- Nie Cassi. Jeśli się we mnie zakochałaś to powiedz mi to. - zatrzymał ją bo chciała już wyjść.
- Leo, jeśli poczuje do ciebie coś więcej niż przyjaźń to powiem ci to. - powiedziała i przytuliła przyjaciela.
- Czyli nic do mnie nie czujesz? - zapytał.
- Tak. - skłamała. Nie chciała narzucać się przyjacielowi.
- Dobrze, wiesz... Ja już muszę wracać do sali bo jeszcze przyjdzie "pan profesor" i będzie draka.
- No lepiej idź bo jak się okaże, że Shweds po niego poszła to masz przerąbane. - zaśmiała się.
- Odprowadzisz mnie do sali? - zapytał McClain.
- Jasne. - odpowiedziała i pociągnęła Leo za rękę.
Gdy wychodzili Cassi uderzyła kogoś drzwiami. Okazało się, że tym kimś był profesor Rain, który dał karę Leo.
- Leo McClain powinieneś siedzieć w kozie, nie włóczyć się po szkole z Richardson. Jeśli na jutro pan przepisanego 1-ego akapitu kodeksu karnego, wylądujesz u dyrektora, jasne?
-Tak.
- To dobrze, a teraz do klasy i lepiej zaczynij przepisywać ten kodeks bo na jutro nie zdąrzysz. - zaśmiał sie i odszedł.
- Leo, jak chcesz mogę ci pomóc.
- Serio? - zapytał.
- Nie, wiesz żarty sobie robie. - powiedziała ironicznie.
- Dzięki, pa. - powiedział i pocałował ją w policzek.
- Cześć. - odezwała się i ruszyła w stronę akademiku.
W pokoju zastała Amber nadal rozmawiając z Jasonem. Nadal kłucili się kto ma się pierwszy rozłączyć. Cassi po 5 minutach nie wytrzymała i wyrwała Wilson białego Iphone`a. Po czym się rozłączyła.
- Ej! - krzyknęła Amber.
- Chcesz sobie z nim porozmawiać?! To do niego idź, ma pokój obok ciebie! Cały czas siedzisz u mnie w pokoju zamiast do niego iść! To nie tak daleko! - krzyknęła i wyszła z pokoju trzaskając drzwiami. Miała ochotę iść do szkolnej bibloteki, ale nie miała ochoty wchodzić już do szkoły. Wróciła do pokoju.
- Przepraszam cię Amber. Nie powinnam, ale byłam trochę zdenerwowana i tyle. Wybaczysz mi?
- Jasne, że tak. - Wilson przytuliła przyjaciółkę - A teraz przepraszam, ale Jason mnie zaprosił i...
- Spoko idź. - przerwała przyjaciółce.
- Dzięki, pa. - wyszła i za razem zostawiając Richardson samą w pokoju. Cassi postanowiła wziąć prysznic. Poszła do łazienki i wykonała czynność. Zdąrzyła założyć bieliznę i usłyszała pukanie do drzwi. Uchyliła lekko drzwi i zobaczyła Leo.
- Hej, przeszkadam ci.
- No tak trochę. - powiedziała speszona.
- To ty zrób co musisz, a ja pójdę do Jasona. - odwrócił się.
- Nie chodź. - pociągnęła go do środka - A po za tym Jasona nie ma i nie wiem gdziej jest. - uprzedziła jego pytanie.
- No to ty zacznij przepisywać, a ja pójdę się ubrać.
- Dobrze, ale najpierw muszę ci coś powiedzieć tylko nie pomyśl sobie, że na ciebie naciskam. Ja się w tobie zakochałem. - położył ręce na jej tali.
Ona w odpowiedzi go pocałowała. Zaczeli się całować. Cssi pociągnęła Leo za bluzę na łóżko. Całowali się na łóżku. Cassi zaczęła ściągać z McClaina jego bluzę. Po chwili do pokoju wszedł profesor Rain i dyrektor.
- To dobrze, a teraz do klasy i lepiej zaczynij przepisywać ten kodeks bo na jutro nie zdąrzysz. - zaśmiał sie i odszedł.
- Leo, jak chcesz mogę ci pomóc.
- Serio? - zapytał.
- Nie, wiesz żarty sobie robie. - powiedziała ironicznie.
- Dzięki, pa. - powiedział i pocałował ją w policzek.
- Cześć. - odezwała się i ruszyła w stronę akademiku.
W pokoju zastała Amber nadal rozmawiając z Jasonem. Nadal kłucili się kto ma się pierwszy rozłączyć. Cassi po 5 minutach nie wytrzymała i wyrwała Wilson białego Iphone`a. Po czym się rozłączyła.
- Ej! - krzyknęła Amber.
- Chcesz sobie z nim porozmawiać?! To do niego idź, ma pokój obok ciebie! Cały czas siedzisz u mnie w pokoju zamiast do niego iść! To nie tak daleko! - krzyknęła i wyszła z pokoju trzaskając drzwiami. Miała ochotę iść do szkolnej bibloteki, ale nie miała ochoty wchodzić już do szkoły. Wróciła do pokoju.
- Przepraszam cię Amber. Nie powinnam, ale byłam trochę zdenerwowana i tyle. Wybaczysz mi?
- Jasne, że tak. - Wilson przytuliła przyjaciółkę - A teraz przepraszam, ale Jason mnie zaprosił i...
- Spoko idź. - przerwała przyjaciółce.
- Dzięki, pa. - wyszła i za razem zostawiając Richardson samą w pokoju. Cassi postanowiła wziąć prysznic. Poszła do łazienki i wykonała czynność. Zdąrzyła założyć bieliznę i usłyszała pukanie do drzwi. Uchyliła lekko drzwi i zobaczyła Leo.
- Hej, przeszkadam ci.
- No tak trochę. - powiedziała speszona.
- To ty zrób co musisz, a ja pójdę do Jasona. - odwrócił się.
- Nie chodź. - pociągnęła go do środka - A po za tym Jasona nie ma i nie wiem gdziej jest. - uprzedziła jego pytanie.
- No to ty zacznij przepisywać, a ja pójdę się ubrać.
- Dobrze, ale najpierw muszę ci coś powiedzieć tylko nie pomyśl sobie, że na ciebie naciskam. Ja się w tobie zakochałem. - położył ręce na jej tali.
Ona w odpowiedzi go pocałowała. Zaczeli się całować. Cssi pociągnęła Leo za bluzę na łóżko. Całowali się na łóżku. Cassi zaczęła ściągać z McClaina jego bluzę. Po chwili do pokoju wszedł profesor Rain i dyrektor.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz